fbpx

Relacje ze świata automatyki/mechaniki/motoryzacji.

Kask Shoei NXR – moja opinia

Długi czas szukałem odpowiedniego dla siebie kasku, a na drodze do opcji najbardziej odpowiedniej trafiałem na gorsze i lepsze projekty. W końcu jednak udało znaleźć się produkt spełniający wszelkie oczekiwania, dziś mój numer jeden – kask Shoei NXR, japońskiej marki dobrze znanej motocyklistom na całym świecie.

Dobry wybór – na miarę wymagań

Do tego modelu kasku zachęcił mnie w pierwszej kolejności opis produktu, jaki znalazłem na stronie producenta, a później odszukana w sieci recenzja (dla zainteresowanych odsyłam na http://shoei-kaski.pl/Shoei-NXR-recenzja-i-opinie-blog-pol-1495691658.html). Chociaż wiele kasków jest reklamowanych jako tych z usprawnioną aerodynamiką i wysoką technologią w przypadku tego modelu Shoei można mieć pewność, że nie są to tylko puste słowa czy nawet wiele obiecujący design (choć trzeba przyznać, że model NXR naprawdę świetnie się prezentuje). Tutaj już po pierwszym założeniu można odczuć, iż ma się do czynienia z nie byle jakim produktem.

Producent nie kłamie

Nie bez powodu napisałem, iż opis producencki i powyższa recenzja były tym co w istocie w pierwszej kolejności zachęciło mnie do zapoznania się z tym kaskiem – otóż po tych obietnicach Shoei stwierdziłem, że po nabyciu kasku i w trakcie osobistego stosowania go na własnej głowie sprawdzę krok po kroku czy w istocie jest taki, jakim go przedstawiają.

Cóż z tego wynikło?

Masa jest faktycznie obniżona, nawet po wielu godzinach nie odczuwałem tego nieprzyjemnego dyskomfortu. Idealnie dopasowuje się do kształtu głowy, a fakt iż Shoei udziela konkretnych wskazówek co do doboru rozmiaru pomógł mi w tym, że leżał na mojej głowie wręcz idealnie. Wykonana z 5 warstwowego kompozytu Skorupa NXR sprawiła, iż czułem się bezpiecznie z tym kaskiem na głowie, ale równocześnie było mi też naprawdę wygodnie.

Bardzo też podoba mi się wzbogacenie kasku o specjalny spojler, dzięki któremu mój kask nie ucierpiał, bo sterowałem sobie przepływem powietrza podczas jazdy dokładnie tak jak mi się podoba. Jednak wisienką na torcie był właśnie słynny nowy kształt modelu NXR, który rzeczywiście tak jak to obiecał producent odczuwalnie poprawił aerodynamikę – dłuższe dystanse i zero zmęczenia to dokładnie to, czego szukałem. Na koniec warto jeszcze wspomnieć o wnętrzu kasku gwarantującym idealną wygodę i dopasowanie, a z racji tego iż należę do motocyklistów z chęcią sięgających po interkom ucieszył mnie fakt, iż również i to przez Shoei zostało mądrze uwzględnione – czego najlepszym wyrazem są specjalne otwory do zamontowania głośników. Tak właśnie zyskałem idealny kask.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.